Decyzja środowiskowa dla inwestycji mieszkaniowej jest dokumentem, którego – mówiąc wprost – deweloperzy starają się unikać. I powiem szczerze – wcale się temu nie dziwię.
Nie chodzi oczywiście o to, że inwestorzy inwestycji mieszkaniowej za nic mają ochronę środowiska, ochronę przyrody ( jak to czasem są przedstawiani w mediach). Nie chodzi też bynajmniej o to, że nie interesuje ich, w jaki sposób zabudowa mieszkaniowa oddziałuje na środowisko i jaki może generować ewentualnie szkodliwy wpływ.
Problem tkwi jedynie w tym, że procedowanie decyzji środowiskowej dla inwestycji mieszkaniowej trwa kilkanaście miesięcy. Jeśli dodać do tego faktyczny czas oczekiwania na decyzję WZ i pozwolenie na budowę, często okazuje się, że przy dużych inwestycjach uzyskanie kompletu decyzji uprawniających do rozpoczęcia budowy trwa wiele lat.
A czas – jak wiemy – działała w tym przypadku na niekorzyść każdego inwestora. Dlatego jedynym wyjściem pozostaje tak ograniczyć inwestycję, by nie „wpaść” w parametry, których wystąpienie rodzi obowiązek uzyskania decyzji środowiskowej dla inwestycji mieszkaniowej.
Wszystko jednak wskazuje na to, że będą w tym zakresie spore zmiany i obowiązek uzyskiwania decyzji środowiskowej dla inwestycji mieszkaniowej zostanie ograniczony, a przynajmniej tak będzie w jedynym zakresie.
Jeśli chcecie wiedzieć co się zmieni, a także kiedy deweloper musi uzyskać decyzję środowiskową i jakie z tym się wiążą problemy praktyczne – koniecznie przeczytajcie ten wpis.

Kiedy deweloper musi uzyskać decyzję środowiskową dla inwestycji mieszkaniowej?
Decyzja środowiskowa dla inwestycji mieszkaniowej jest wymagana w przypadkach, które zostały określone w rozporządzeniu Rady Ministrów z w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko.














