Zmiana zasad solidarnej odpowiedzialności deweloperów za wynagrodzenie podwykonawców

Agnieszka Grabowska-Toś        07 maja 2017        Komentarze (1)

Wiosna. Cieplejszy wiatr obudził niedźwiedzie w Bieszczadach i posłów w Warszawie, przynosząc kolejne zmiany w prawie.

Tym razem ustawodawca zmienił jeden z najistotniejszych dla inwestorów (deweloperów) przepisów, to jest mój ulubiony art. 647[1] Kodeksu cywilnego, dotyczący solidarnej odpowiedzialności inwestora i generalnego wykonawcy za wynagrodzenie podwykonawców. Cel tej zmianie przyświecał szczytny – teraz ma być lepiej.

Przyjrzałam się więc, czy i komu będzie teraz lepiej.

Na gruncie dotychczas obowiązującego art. 647[1] Kodeksu cywilnego powstał spory galimatias związany choćby z tym, że sądy powszechnie przyjmowały, iż zgoda inwestora na zawarcie  przez wykonawcę umowy z podwykonawcą, od której zależała solidarna odpowiedzialność inwestora, mogła być wyrażona w dowolnej formie, nawet przez tak zwane czynności konkludentne (np. poprzez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy).

Wydaje się, że wprowadzona zmiana uporządkuje tę kwestię.

W nowym brzmieniu art. 647[1] Kodeksu cywilnego ustawodawca wprost wskazał, że inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych, których przedmiot został zgłoszony inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę przed przystąpieniem do wykonywania tych robót, chyba że inwestor złoży sprzeciw. Zgłoszenie nie jest wymagane, jeżeli inwestor i wykonawca określą w pisemnej umowie (pod rygorem nieważności) szczegółowy przedmiot robót wykonywanych przez podwykonawcę.

Sytuacja wyglądać powinna teraz prosto.

Jest zgłoszenie albo umowa określająca zakres robót podwykonawcy – inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia i nie musi szczegółowo odpytywać, kim jest pan w niebieskim ubraniu roboczym, siedzący w kącie na naradzie koordynacyjnej dotyczącej budowy. Proszę zwrócić uwagę, że do zgłoszenia nie ma potrzeby wysyłania już pełnej treści umowy. Wystarczy określenie przedmiotu, czyli tego co będzie robione przez podwykonawcę.

W znowelizowanym przepisie ograniczono też odpowiedzialność inwestora. Zasadą jest, że nie może ona przekraczać wynagrodzenia ustalonego w umowie między wykonawcą, a podwykonawcą. To także budziło wątpliwości.

Komu więc wiosna przyniosła zmiany na lepsze?

W moim odczuciu i inwestorom i podwykonawcom. Wprawdzie ci ostatni będą musieli zadbać o swoje interesy zanim zabiorą się do pracy, ale dokonanie pisemnego zgłoszenia zakresu robót, nie wydaje się barierą nie do przebycia.

Zmiana wchodzi w życie 1 czerwca 2017 roku. Do umów zawartych przed jej wejściem w życie, będą mieć zastosowanie przepisy dotychczasowe.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Tadeusz Maj 8, 2017 o 09:29

A więc jednak dobra zmiana:)

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis: