Czy w przypadku odmowy wydania pozwolenia na budowę, można ponownie złożyć wniosek dla tej samej inwestycji?

Agnieszka Grabowska-Toś        29 grudnia 2017        6 komentarzy

.

Po Świętach mieliśmy w kancelarii spokój. I dobrze, bo przedświąteczny okres był dla nas naprawdę bardzo gorący. Wszystkim przyda się chwila oddechu przed startem nowego roku – i nam, i naszym klientom. Wtedy znów wszystko ruszy pełną parą i trzeba będzie pracować na zdwojonych obrotach.

Korzystając z tego poświątecznego luzu pomyślałam, że opowiem Państwu o jednej ze spraw, którą zajmowałam się ostatnio.

Klient wystąpił z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Starosta wydał postanowienie, w którym wezwał go do usunięcia nieprawidłowości projektu budowlanego. Niestety, klient nie usunął tych nieprawidłowości w wyznaczonym terminie, w związku z tym starosta na podstawie art. 35 ust. 3 prawa budowlanego wydał decyzję odmawiającą udzielenia pozwolenia na budowę. Przepis ten stanowi, że organ administracji architektoniczno-budowlanej nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości, określając termin ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę. Dodam, że w tym przypadku postępowanie organu było w pełni  prawidłowe i zasadnie wydano decyzję odmawiającą wydania pozwolenia na budowę.

Klient nie przejął się tą odmową, gdyż uznał, że spokojnie uzupełni dokumentację i złoży ponownie wniosek o pozwolenie na budowę. Swoimi planami co do dalszego postępowania w tej sprawie podzielił się ze mną zupełnie przez przypadek.

Nie mogłam nie zareagować.

Panie prezesie – przerwałam mu to snucie planów – obawiam się, że to nie jest dobra droga. Jeśli pan tak zrobi, to jest ryzyko,  że organ odmówi wszczęcia  postępowania, gdyż ten sam wniosek w tej samej sprawie został już załatwiony ostateczną decyzją odmawiającą wydania pozwolenia na budowę. Może więc okazać się, że nawet jak pan złoży kompletną i prawidłową dokumentację, to i tak nie dostanie Pan pozwolenia na budowę.

Być może dla niektórych z Państwa moja reakcja na plany naszego klienta będzie zaskoczeniem. Gdybym jednak osobiście nie zetknęła się wcześniej z podobnym przypadkiem, nie „dmuchałabym” teraz „na zimne”.

Skąd zatem moje obawy?

Otóż organy mogą w takim przypadku uznać, że ponowne rozpoznanie wniosku o pozwolenie na budowę stanowiłoby rozpoznanie tożsamej sprawy, a zgodnie z art. 156 § 1 pkt. 3 Kodeku postępowania administracyjnego decyzja, która dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną, jest nieważna. Innymi słowy, nie można wydać decyzji w sprawie, w której już wcześniej organ wydał ostateczną decyzję. Skoro zaś wcześniej organ odmówił wydania pozwolenia na budowę, a inwestor ponownie składa wniosek o wydanie pozwolenia dla tej samej inwestycji, to ponownie wydana w tej sprawie decyzja będzie nieważna, jeśli obie decyzję będą dotyczyły tożsamej sprawy.

Co na ten temat orzecznictwo?

Najogólniej rzecz biorąc Sądy uważają, że trzeba bardzo dokładnie badać, czy zachodzi tożsamość podmiotowa i przedmiotowa w obu sprawach, czyli czy występują te same strony i czy wniosek dotyczy tej samej inwestycji. W szczególności trzeba sprawdzić, czy parametry inwestycji są takie same (WSA w Poznaniu w wyroku z dnia 24.02.2016 roku).

Najwięcej problemów stwarza właśnie ocena, czy mamy do czynienia z tożsamą inwestycją.

Są sądy, które twierdzą, że jeśli odmowa wydania pozwolenia na budowę nastąpiła np. z powodu braku dostępu do drogi publicznej, a przy ponownym wniosku ta sama inwestycja już ma zapewniony dostęp do drogi publicznej,  to nie ma tożsamości sprawy  i organ powinien prowadzić postępowanie i wydać decyzję.

Można spotkać też pogląd, że jeśli ponownie złożony projekt budowlany zawiera dodatkowe dokumenty, ważne z uwagi na poprzednią ocenę złożonej dokumentacji budowlanej dokonaną przez organ (a wyrażoną w ostatecznej decyzji tego organu, negatywnej dla inwestora), to nie sposób stwierdzić, że elementy stanu faktycznego w obu sprawach (z pierwszego i drugiego wniosku inwestorów) są tożsame (WSA w Warszawie w wyroku z dnia 27.10.2017 roku).

Problem niewątpliwie jest, a stwierdzenie, czy mamy do czynienia z tożsamą sprawą, która została już załatwiona decyzją odmowną, będzie wymagało w każdym przypadku bardzo wnikliwej analizy. Skoro jednak jest ryzyko odmowy rozpoznania kolejnego wniosku o pozwolenie na budowę i tym samym braku możliwości uzyskania pozwolenia na budowę,  to chyba lepiej zrobić wszystko, by takiego ryzyka uniknąć.

Dlatego też zaproponowałam klientowi konkretne rozwiązanie, które takie ryzyko wyklucza.

Ciekawa jestem, czy ktoś z Państwa zgadnie jakie? 🙂

Ps.

Świąteczny tort makowy, o którym ostatnio pisałam, udał się i bardzo gościom smakował. Dokumentacja fotograficzna poniżej 🙂

.

.

 

 

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Piotr Grudzień 30, 2017 o 12:01

Szkoda że to nie szarlotka albo sernik ale wygląda ekstra 🙂
A co do rozwiązania problemu to ja bym zmienił projekt budowlany tak by różnił się od już przedłożonego wcześniej i wtedy sprawa w sensie przedniotowym nie będzie tożsama.

Odpowiedz

Michał Styczeń 6, 2018 o 17:30

Pani Mecenas, czy chodzi o złożenie nowego wniosku o wydanie pozwolenia na budowę przez formalnie inny podmiot, ale kontrolowany przez inwestora np. jakąś inną spółkę z tej samej grupy kapitałowej? Wtedy sprawa nie będzie tożsama podmiotowo, a więc nie będzie mogła być tę samą sprawą, chociaż projekt budowlany pozostaje bez zmian 🙂

Odpowiedz

Agnieszka Grabowska-Toś Styczeń 7, 2018 o 21:02

Panie Michale, na pewno jest jeden z dobrych pomysłów, na rozwiązanie tej sytuacji, ale akurat nie to doradziłam klientowi:)
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Sebastian Styczeń 8, 2018 o 13:26

Pani Mecenas,
Czy tym rozwiązaniem było wznowienie postępowania w oparciu o art. 145 par. 1 pkt 5 k.p.a.?

Odpowiedz

Agnieszka Grabowska-Toś Styczeń 8, 2018 o 21:52

Panie Sebastianie – nie:)

Odpowiedz

Piotr Styczeń 10, 2018 o 08:45

Jeśli decyzja odmowna nie była jeszcze ostateczna to można było się odwołać od decyzji i w postępowaniu odwoławczym usunąć nieprawidłowości. Jeśli nawet upłynął termin odwołania to można było wnioskować o jego przywrócenie.
Czy rozstrzygnięcie polegające na uznaniu, że inwestor nie usunął nieprawidłowości występujących w projekcie budowlanym (brak odpowiedniej dokumentacji czyli dowodów) jest tożsame z rozstrzygnięciem sprawy po złożeniu kompletnego i nie zawierającego nieprawidłowości projektu budowlanego (rozstrzygnięcie merytoryczne po zgromadzeniu kompletnych dowodów w sprawie)? Moim zdaniem nawet inne nieprawidłowości niż w już rozstrzygniętej sprawie wykluczają tożsamość sprawy (przedmiotu zatwierdzenia).

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: